Keratynowe prostowanie włosów w domu krok po kroku

keratynowe-prostowanie-wlosow-w-domu

Keratynowe prostowanie włosów nie jest dla mnie jedynie teorią. Zabieg wykonałam już kilka razy na włosach swojej Siostry. Wiem doskonale, jakie obawy i wątpliwości mogą Was nawiedzać przed wykonaniem prostowania samodzielnie. Używałam też już różnych keratyn. Opierając się na własnym doświadczeniu, postaram się rozwiać wszystkie wątpliwości i wytłumaczę, jak samemu wykonać keratynowe prostowanie.

Kilka słów o keratynowym prostowaniu i samej keratynie

Keratyna jest to podstawowy budulec włosa. Jako że włosy są z niej zbudowane, jest niezbędna, aby utrzymywały się w dobrej kondycji. Jeśli naszym włosom brakuje, któregoś ze składników ich konstrukcja, najprościej mówiąc, zaczyna się sypać, możemy to stwierdzić nawet instynktownie. Kiedy włosom zaczyna brakować keratyny, stają się osłabione, łatwiej je uszkodzić, tracą blask i gładkość. Dzieje się to często na skutek nieodpowiedniej pielęgnacji, braku zabezpieczenia przed działaniem czynników zewnętrznych lub w wyniku częstego farbowania, a zwłaszcza rozjaśniania włosów.

Samo keratynowe prostowanie to nazwa nieco myląca, chociaż nie do końca. Jednym z efektów zabiegu rzeczywiście są proste włosy, ale nazwałabym to efektem „przy okazji”. Zabieg ten przede wszystkim ma na celu ekstremalne odżywienie włosów i poprawę ich kondycji, poprzez dostarczenie im dużej dawki budulca, którego brak coraz bardziej nam doskwiera. Odżywienie następuje poprzez dosłowne wprasowanie keratyny we włosy, ja nazywam to nadbudowaniem włosów.

Co z efektem prostowania?

Będę posługiwać się przykładem mojej siostry, która ma naturalnie kręcone włosy. Jeśli ktoś po drugiej stronie również, to wie, że kręcone włosy są bardzo suche i wymagają zaangażowania, jeśli chodzi o pielęgnację. Chciałyśmy upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Po pierwsze, wyprostować kręcone włosy, których właścicielka nie lubiła nigdy. Po drugie raz na zawsze skończyć z puszeniem i przesuszeniem. Byłam pewna, że keratynowe prostowanie odżywi włosy, ale nie wyłam pewna, jak poradzi sobie z wyprostowaniem włosów. Okazało się, że zabieg przerósł nasze oczekiwanie w obydwu przypadkach.

Czy keratynowe prostowanie włosów jest bezpieczne?

Przed pierwszym zabiegiem naprawdę się stresowałam. Teorię przerobiłam bardzo dokładnie, ale nie byłam pewna, jak zachowają się włosy. Najbardziej bałam się efektu puchy, waty cukrowej na głowie mojej Siostry. Teraz myślę sobie, że nigdzie nie widziałam takich tragicznych efektów po ale głowa lubi podpowiadać nam różne scenariusze i te najczarniejsze często zaskakują samego życiowego pecha.

Okazało się, że zabieg jest 100% bezpieczny i nie było czego się obawiać. Postępowałem zgodnie z instrukcją, nie natrafiłam na żadne schody, żadne przeciwności. Jedynie zaskoczył mnie czas zabiegu i przy gęstych, kręconych włosach naprawdę warto zarezerwować kilka godzin. Pierwsze prostowanie zajęło mi ich aż sześć (włączając w to dokładne czytanie instrukcji po kilka razy…). Drugi zabieg był połowę krótszy. Teraz wyrabiam się w dwie godziny. Biorąc pod uwagę, że zabiegi powtarzamy co 4 miesiące, jest to dla mnie bardzo rozsądna czasowa cena.

Z formaldehydem czy bez?

My używałyśmy keratyny bez formaldehydu, która jest bezwonna. Są też zestawy z formaldehydem, bardziej drażniące o intensywnym zapachu, ale tego już w żaden sposób nie mogę potwierdzić, ponieważ ich nie testowałam. Mają one silniejsze działanie prostujące, jednak stwierdziłyśmy, że nie będziemy ryzykować przykrego zapachu i wybrałyśmy bezwonną opcję, która mimo wszystko poradziła sobie świetnie z kręconymi włosami.

Czy trzeba mieć specjalną prostownicę?

W wielu miejscach czytałam, że tak. My użyłyśmy mojej „domowej” prostownicy od FOX (bardzo ją polecam) . Posiada ochronną powłokę i funkcję jonizacji, przez co mniej niszczy włosy. Współpracowało nam się bardzo dobrze. Do zabiegu keratynowego prostowania będziecie potrzebować co najmniej 170 stopni przy włosach farbowanych oraz nieco wyższej temperatury dla niefarbowanych włosów. Jeśli Wasza prostownica ma sztywną temperaturę niższą niż podane wyżej, nie zaczynajcie zabiegu. Żeby wszystko się udało temperatura prasowania musi być odpowiednia.

Keratynowe prostowanie włosów, przygotowania

Większość przygotowań to drobne czynności przed samym zabiegiem, jednak trzeba zwrócić szczególną uwagę na farbowanie włosów. Keratynowe prostowanie i farba to złe połączenie. Z koloryzacją trzeba odczekać dwa tygodnie przed i po zabiegu, a mojej Siostrze i tak odrobinę zmienił się kolor włosów po niektórych keratynach. Różnica nie jest kolosalna, ale jednak jest.

Na czym polega samo keratynowe prostowanie? Jakie są efekty?

Keratyna to białko, główny budulec włosa, który jest odpowiedzialny między innymi za kondycję włosów i ich odporność na działanie czynników zewnętrznych. Co za tym idzie, jeśli mamy mało keratyny, nasze włosy stają się mało odporne na zniszczenia. Zabiegi, którym często poddajemy nasze włosy, takie jak używanie lokówki, prostownicy lub rozjaśnianie włosów, naruszają budulec włosa oraz wiązania keratynowe.
Zabieg keratynowy ma na celu wzmocnienie, odżywienie, wygładzenie i przy okazji wyprostowanie włosów. Po zabiegu włosy wyglądają zupełnie inaczej niż przed! Nie do uwierzenia jest, jakie stają się gładkie i błyszczące, pojawia się tak dobrze znany nam z reklam efekt tafli. Są idealnie proste, grubsze, po prostu zdrowe i lśniące.

keratynowe-prostowanie-wlosow-w-domu

Keratynowe prostowanie włosów krok po kroku

Jest to taki ogólny i uniwersalny przepis na keratynowe prostowanie. Zazwyczaj na produktach tego typu, producent sam podaje wskazówki, jak dokładnie wykonać zabieg i jego przebieg może się nieco różnić. Polecam, zwłaszcza przy gęstych włosach, zaprosić do pomocy drugą osobę. Musisz mieć też prostownicę, rękawiczki, a przy zestawie z formaldehydem, maseczki dla obydwu osób.

  1. Upewnij się, że nie będziesz farbować włosów w dwutygodniowym odstępie przed i po zabiegu.
  2. Umyj włosy silnym szamponem oczyszczającym (bardzo polecam TEN). Włosy muszą być „nagie”, bardzo dokładnie oczyszczone z innych nadbudowanych elementów, czy silikonów, resztek produktów do stylizacji.
  3. Bardzo dokładnie pokrywamy włosy keratyną, Robimy to w rękawiczkach, najlepiej dzieląc włosy na małe sekcje. Trzymamy keratynę na włosach zgodnie z zaleceniem producenta, jeśli trzeba dosuszmy i rozczesujemy. Tutaj moja rada: warto zaopatrzyć się w dobrą szczotkę do włosów. W tym momencie staną się one bardzo tępe, szorstkie. Bardzo ciężko je rozczesać. Będą wyglądały jak matowe strączki, ale nie przerażajcie się. Najlepsze przed Wami!
  4. Ustawiamy prostownicę na odpowiednią temperaturę. Włosy dzielimy na sekcje, z każdej bierzemy małe pasemko i przejeżdżamy nim po włosach (liczba powtórzeń oraz temperatura prostownicy zgodne z zaleceniami producenta).

48 godzin po prostowaniu

48 godzin po zabiegu musimy bardzo rygorystycznie przestrzegać kilku zasad. Przez ten czas nie myjemy włosów, uważamy też na zagięcia! Wyprostowane już włosy w miarę możliwości puszczamy luźno, nie podpinamy ich, nie związujemy. W tym momencie włos będą bardzo podatne na odgniecenia.

Po 2-3 dniach można umyć włosy. Bardzo uważnie dobieramy produkty do pielęgnacji i tutaj najlepiej sprawdza się nam zestawy dedykowane po keratywnowym prostowaniu. Aby efekt utrzymał się jak najdłużej, trzeba używać odpowiednich kosmetyków. Po pierwsze nie mogą one być zbyt inwazyjne. Silnie oczyszczające kosmetyki szybko wypłukuję keratynę i włosy szybciej wracają do pierwotnego stanu. Po drugie kosmetyki te powinny samą kreatynę zawierać, aby na bieżąco uzupełniać jej braki. Używanie odpowiednich kosmetyków znacznie przedłuży trwałość zabiegu. Używanie nieodpowiednich, analogicznie, znacznie go skróci. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o pielęgnacji po, zapraszam TUTAJ . Ten wpis poświęcony jest pielęgnacji po zabiegu.

Podsumowanie

Pielęgnację włosów to moja pasja i hobby. Spędzam na niej sporo czasu, dużo eksperymentuję, używam przeróżnych kosmetyków. Moja łazienka ugina się pod ciężarem otwartych szamponów, odżywek i masek. Włosy mam w bardzo dobrym stanie i nie widzę potrzeby, aby stosować bardziej intensywne kuracje. Jeśli jednak miałabym włosy lekko zniszczone, plączące się, bez połysku, to na pewno zdecydowałabym się na keratynowe prostowanie. Zrobiłabym je sama w domu, prosząc o pomoc Siostrę. Widząc efekt na jej włosach, naprawdę uważam, że to świetna opcja na poprawę kondycji włosów i szczerze polecam.

Autor wpisu
Magda Wtykło

Magda Wtykło

Zawodowo zajmuję się online marketingiem i copywritingiem. Po godzinach jestem kosmetologiem i chemikiem, co ważne, amatorem. Cały czas zgłębiam tajemnice chemii fizycznej kosmetyków, budowy skóry i włosów. W wolnych chwilach oglądam czarno białe filmy. Moje ulubione miejsca na ziemi to własny balkon, dobre kawiarnie, winnice, biblioteki, kina studyjne i wyspy.