HomeWłosy

Jak zacząć dbać o włosy? Poradnik, który tłumaczy wszystko od początku

Jak zacząć dbać o włosy? Poradnik, który tłumaczy wszystko od początku
Like Tweet Pin it Share Share Email

Na naszym blogu znajdziesz mnóstwo porad, jak dbać o włosy. Od czego zacząć? Wszystkie wątpliwości rozwieję w tym wpisie. Będziesz potrzebować kartki i długopisu. Razem punkt po punkcie przeanalizujemy Twoją włosową sytuacją, a na kartce pojawi się ściągawka, która cały czas będzie Ci podpowiadać, jak zacząć dbać o włosy, jak postawić pierwsze kroki, żeby działania były widoczne. Ten wpis  dedykuję głównie osobom, które chcą zacząć złożoną i bardziej świadomą pielęgnację, chcą poświęcić swoim włosom więcej czasu, chcą wreszcie zobaczyć efekty, ale mają w głowie mętlik. Jednak może przeczytać go każdy, może akurat okaże się przydatny. Zaczynajmy, zapraszam!

Jak zacząć dbać o włosy?

Chciałoby się powiedzieć, od początku. I jest to oczywiście prawda. Jeśli chcemy za jakikolwiek temat wziąć się porządnie, często najlepiej zacząć od podstaw. Dodałam słowo często, bo nie zawsze się to sprawdza. Istotą tego wpisu jest właśnie wyjaśnienie wszystkiego od podstaw, a wybór szamponu i odżywki to kolejne kroki. Na początku trzeba ustalić potrzeby włosów, przyczyny ich złego (lub dobrego) stanu. Tutaj nasuwa mi się pytanie…

Czy trzeba zaczynać od początku?

Niekoniecznie. Polecam wziąć się za temat porządnie, wtedy będę najlepsze efekty, ale rozumiem, że to nie rozwiązanie dla każdego. Może brakować Ci czasu, siły, chęci, albo jesteś zwolennikiem małych kroczków. Albo po prostu pomyślisz „nie kupuję tego” i wybierzesz inny sposób (podejrzewam, że po jakimś czasie jednak wrócisz do tego wpisu). Bo coś Cię skłoniło, żeby dziś tu zajrzeć i w końcu będziesz chciała się dowiedzieć, jak zacząć dbać o włosy, tak porządnie. Jeśli nie zrezygnujesz, pielęgnacja zacznie przynosić efekty, a Ty będziesz chcieć więcej. Ze mną było podobnie. Kiedy zaczynałam, kilka razy rzucałam to wszystko. Ale, nawet kiedy jeszcze nie widziałam efektów, wracałam. Wiedziałam, że zadziała, wiedziałam, że każde włosy mogą być błyszczące i piękne. Bo to prawda, każde włosy mogą być takie. I było to moim marzeniem. Dlatego, czytaj dalej!

To już serio, jak zacząć dbać o włosy?

Weź kartkę i długopis. Przeprowadzę zaraz z Tobą wywiad i razem ustalimy, co dalej  Twoimi włosami. Pisania nie będzie dużo, ale zrobimy wspólnie Twój włosowy profil, który znacznie ułatwi ustalenie pielęgnacji.

1. Określ rodzaj włosów

Przede wszystkim trzeba określić rodzaj włosów i ustalić składniki, jakich im potrzeba. Wiele osób sięga po produkty „do włosów zniszczonych”. Jeśli skład się zgadza i produkt rzeczywiście ma składniki pozytywnie działające na zniszczone włosy, to takie działanie jest jak najbardziej w porządku! Ale dlaczego nie pójść krok dalej? 

Najpierw zastanów się, czy Twoje włosy są suche, suche i zniszczone, czy normalne. 

Jeśli masz problem z decyzją, do której kategorii zaliczyć swoje włosy, wpis o zniszczonych znajdziesz TUTAJ, a wpis o suchych TUTAJ. Możesz przeczytać ich charakterystykę. 

Suche włosy potrzebują humektantów (nawilżenia) oraz emolientów (zatrzymania nawilżenia oraz ochrony). Nie wiesz, o co chodzi? Wszystko wyjaśni się w dalszej części wpisu. Jeśli któraś z tych części dotyczy Ciebie, zapisz pierwszy punkt: 1. Mam suche włosy. Potrzebują głównie: emolientów i humektantów. 

Kiedy włosy są zniszczone, musisz wyeliminować złe nawyki. Zajmiemy się tym w dalszej części wpisu.

Określ grubość i gęstość. Są grube, czy cienkie? Gęste czy rzadkie? 

Z grubych włosów tylko się cieszyć! Problemem może być szczotka, więc jeśli uważasz, że Twoja szczotka nie jest wystarczająca, być może trzeba będzie sięgnąć po coś lepszego. Szczotką zajmiemy się później, ustalisz wszystko w dalszej części. 

Gęste włosy, to również powód do radości. 

Masz rzadkie włosy? Zastanów się, czy to powód do niepokoju. Jeśli Twoje włosy nadmiernie wypadają, masz na głowie łyse placki, odsyłam Cię do specjalisty. Trycholog, lekarz pierwszego kontaktu. Zrób badania na tarczycę i hormony. Nadmierne wypadanie włosów może być efektem różnych schorzeń, więc nie lekceważ tego.

Jeśli jednak Twój stan zdrowia jest w porządku, a Ty chętnie przygarnęłabyś więcej włosów, polecam Ci stosowanie wcierek. To najlepszy sposób na zagęszczenie włosów. Temat wcierek wyczerpałam TUTAJ. Dodatkowo, może je stosować każdy, nie ważne, czy masz rzadkie włosy, czy gęste. Włosów nigdy zbyt wiele, czyż nie? Jeśli po przeczytaniu wpisu o wcierkach doszłaś do wniosku, że jej potrzebujesz, zapamiętaj, ale na razie nie zapisuj. Zapiszemy ją na liście zakupów na końcu. 

Oraz rodzaj skrętu –  proste, falowane, czy kręcone?

Proste włosy, prosta sprawa. Można je dowolnie wygładzać, dyscyplinować, dociążać emolientami i silikonami, ale nie potrzebują specjalnych technik. 

Natomiast kręcone włosy rządzą się własnymi prawami. Jeśli masz kręcone włosy, przeczytaj TEN wpis. Jest to poradnik Kasi, posiadaczki pięknych, długich kręconych włosów. 

Wyniki dochodzenia zapisz na kartce. Kiedy wiesz już, jakie masz włosy, możemy iść dalej. 

jak zacząć dbać o włosy

2. Zdefiniuj swój problem

Wiesz już , jakie masz włosy. Teraz zastanów się, gdzie leży problem? Co w Twoich włosach nie do końca Ci odpowiada? Jakie chciałabyś mieć w przyszłości? Może są zniszczone zabiegami chemicznymi lub innymi czynnikami? Cały czas się elektryzują? Chcesz je zapuścić, a bez przerwy wykruszają się końcówki? A może używasz super kosmetyków, a nie widać efektów? Zapisz na kartce, jakie są Twoje włosy, a jakie chciałbyś, żeby były. Jeśli znasz przyczynę obecnego stanu, również ja zapisz. 

3. Jaką masz porowatość włosów? 

To kolejny krok, który pozwoli ustalić, jak zacząć pielęgnację włosów, ponieważ uściśli czego dokładnie potrzebują. Porowatość określa, jak szczelny jest nasz włos. Włosy o niskiej porowatości (mają mało “porów” czyli dziur, ubytków spowodowanych zniszczeniami) są szczelne, gładkie, błyszczące. Porowate, mają dużo braków, wyrw w strukturze, często się rozdwajają, są matowe, ciężko je wygładzić. 

Jeśli nie wiesz, jak określić porowatość włosów, zajrzyj TUTAJ. W akapicie “Jak osiągnąć równowagę PEH” Kasia opisuje, jak rozpoznać porowatość swoich włosów. Zapisz wynik na kartce. 

4. Czy Twoja skóra głowy ma jakieś problemy?

Masz łupież? Przetłuszczające się włosy? Zauważ, że to nie są problemy włosów, ale skóry głowy. Włosy na długości się nie przetłuszczają, łupież również nie jest produkowany na włosach. Wszystko zaczyna się od skóry. Twoja skóra głowy, podobnie jak twarz i całe ciało, może być sucha, tłusta lub normalna. Dodatkowo może być wrażliwa, może mieć też problemy z łupieżem. Zapisz wynik obserwacji na kartce.

5. Zmień nawyki

Zrób przegląd włosowych nawyków, wyeliminuj złe, wprowadź dobre. O błędach w pielęgnacji pisałam TUTAJ, a  TUTAJ o zasadach, których powinnaś przestrzegać. Zapisz na kartce, co powinnaś zmienić. 

6. Przestań obsesyjnie zapuszczać!

Zapuszczasz włosy i całkowicie zrezygnowałaś z wizyt u fryzjera? Jeśli tak, weź do ręki swoje włosy i przyjrzyj się końcówkom, ale bądź bezstronnym obserwatorem. Obejrzyj je bardzo dokładnie. Są rozdwojone? Zapisz na kartce “ściąć rozdwojone końcówki”. Jesteś przerażona, bo zapuszczasz wiele miesięcy, a tu trzeba ściąć włosy? Zaraz Cię uspokoję. Czy wiesz jak zbudowany jest włos? Jego zewnętrzną warstwą są łuski. Zniszczone, rozchylone, dziurawe (czyli włosy wysokoporowate) to rozdwojone końcówki i włosy na długości. Minusem jest to, że takie włosy się wykruszają, ale również się ‘obierają’. Zniszczenia wędrują do góry i mamy zamknięte koło, więc nie pomoże Ci nawet wiedza o tym, jak zacząć dbać o włosy. Dlaczego często słyszymy, że włosy “nie rosną”, albo “podcinanie włosów sprawia, że szybciej one rosną”. O ile pierwsze może zakrawać o prawdę, bo czasem włosy rosną szybciej, czasem wolniej i jest to uwarunkowane genetycznie, o tyle drugie stwierdzenie nie jest prawdziwe. Ale kiedy zaczniesz podcinać włosy, może się wydawać, że będą szybciej rosły. Przy bardzo zniszczonych końcówkach, wszystko, co urośnie, wykruszy się u dołu. Kiedy je zetniemy, zaczynamy widzieć przyrost, bo nie tracimy długości na końcach. 

jak zacząć dbać o włosy

7. Przyjrzyj się swojej szczotce

Czy masz dobrą szczotkę? Nie jesteś w stanie stwierdzić? Zapraszam TUTAJ, cały wpis poświęcony jest szczotkom do włosów. Jeśli okaże się, że Twoja szczotka robi krzywdę włosom, zapisz, żeby kupić nową. Ja najbardziej polecam Olivię Garden w wersji Fingerbrush lub Paddle. Sprawdzone, przetestowane, działają cudownie i nie niszczą się, gwarantuję, że to zakup na lata. Możesz kupić jakąkolwiek szczotkę typu paddle brush. Najważniejsze, żeby nie wciągała włosów w rękojeść oraz nie gubiła kuleczek. Nie wolno czekać włosów “gołymi” drucikami, ponieważ dosłownie ranimy wtedy skórę głowy. Zapisz na kartce, jeśli uznałaś, że powinnaś zmienić szczotkę. 

8. Przestań powtarzać utarte slogany, zgłębiaj wiedzę, sprawdzaj skład, testuj

Pamiętam swoje rozczarowanie olejowaniem włosów. Co ciekawe, to była moja pierwsza styczność ze świadomą i złożoną pielęgnacją. Koleżanka powiedziała mi o olejowaniu. Trzeba było nałożyć olej kokosowy na noc, a rano umyć włosy szamponem, nałożyć odżywkę, spłukać. Włosy rano miały być mięsiste, gładkie i błyszczące. Poczułam, że to musi być ekstra! Nigdy nie nakładałam niczego na włosy tak na noc i byłam naprawdę podekscytowana. Szampon i odżywka, których używałam pewnie były mocno silikonowe, więc po tym rytuale skończyłam z tłustymi włosami. Próbowałam jeszcze kilka razy. Słowo “mięsiste” zrobiło na mnie tak duże wrażenie, że nie mogłam przestać o nim myśleć. To olejowanie miało małe szanse powodzenia z wielu względów, ale również z tego, że moje włosy nadal nie lubią się z olejem kokosowym. Wtedy tym bardziej. Myślę, że oscylowały między wysoko a średnioporami, a te porowatości nie dogadają się z olejem kokosowym, czyli z duża częścią naszych słowiańskich głów. Nie zaczerpnęłam wiedzy. Teraz olejowanie jest podstawą mojej pielęgnacji, ale robię to prawidłowo i kosmetykami dobranymi do moich włosów.

I teraz, ile razy słyszałaś, że olej kokosowy działa cuda na włosy? Lub że silikony to zło? Albo “koniecznie odstaw szampon z SLS”? 

Silikony nie są złe

Faktem, jest, że niekorzystnie jest ich używać bez przerwy, ale są potrzebne. Ja unikam szamponów z silikonami, ale kiedy chcę podkręcić wygląd włosów, bo idę na randkę z mężem, nie żałuję sobie. Silikony wygładzają, dociążają oraz zabezpieczają włosy. Z tej ostatniej funkcji korzystam każdego dnia. Codziennie nakładam na włosy serum z silikonem. Dzięki temu domykam łuski i pokrywam włosy filmem, który je chroni przed zniszczeniami. 

A po dawce silikonów nic tak nie działa, jak ten zły szampon z SLS! Bo wcale nie jest taki zły. I znowu, nie stosuję codziennie, ale nie wyobrażam sobie nie stosować raz w tygodniu lub w razie potrzeby, czyli po stylizacji lakierem, puderm czy innym mocno oblepiającym kosmetykiem. Łagodny szampon nie jest w stanie zmyć ze skóry głowy resztek zalegającego brudu i resztek kosmetyków. 

Chcesz wiedzieć, jak zacząć dbać o włosy? Poszerz wiedzę o silikonach i SLS, potrafią być przydatne!

Odrzuć uprzedzenia

Może zakodowało Ci się, że coś jest złe lub dobre dla włosów? Sprawdź to, poszerzaj wiedzę. Są kosmetyki albo domowe zabiegi, których unikasz, ale nie wiesz do końca dlaczego, czyli jesteś po prostu uprzedzona? Możesz je zapisać i spróbować ponownie, ale najpierw dowiedz się, jak dokładnie ich używać. Nie zmuszam do tego, ale zachęcam. Eksperymenty mogą dodać nutki ekscytacji w naszym kursie o tym, jak zacząć dbać o włosy. Dodatkowo, szkoda by było odrzucić świetny kosmetyk lub metodę z powodu niewiedzy,  jak w przypadku moich pierwszych prób olejowania.

9. Zapoznaj się z równowagą PEH i olejowaniem

Kiedy doszłaś już tutaj, pora, żebyś poznała wielki sekret, czyli równowagę PEH. To część tego całego misternego planu, który razem tutaj snujemy. Włosy, jak nasz organizm, potrzebują różnych składników, żeby prawidłowo funkcjonować. Potrzebują zróżnicowanej diety. Odsyłam Cię więc ponownie do wpisu Kasi o równowadze PEH, znajdziesz go TUTAJ. Przeczytaj cały, a na końcu znajdziesz gotowy plan pielęgnacji opracowany przez Kasię. Nie musisz korzystać z konkretnie tych kosmetyków, ważne, żebyś trzymała się podziału na proteiny, emolienty, humektanty. Obserwuj włosy, zapisuj wnioski po pielęgnacji. Naprawdę, mówię to z pełnym przekonaniem, z czasem zauważysz, co Twoim włosom służy bardziej, co mniej, czego użyć, kiedy masz wieczorne wyjście i chcesz, żeby Twoje rozpuszczone włosy wyglądały ekstra. 

Olejowanie

To bardzo skuteczny sposób pielęgnacji włosów i dla mnie absolutne must have. Ja robię olejowanie co drugie – trzecie mycie. Możesz zacząć od jednego razu w tygodniu. O olejowaniu dokładnie pisałam TUTAJ. Możesz przeczytać cały wpis lub tylko akapit “olejowanie włosów, krok po kroku”. 

10. Podejdź racjonalnie, niczego nie wyrzucaj i wprowadzaj zmiany stopniowo

Jeśli w tej chwili ogarnął Cię szał zmian i masz ochotę wszystkie swoje kosmetyki wrzucić do śmietnika i biec (dosłownie) na zakupy, to proponuję kilka oddechów. Niczego nie wyrzucaj, nie dokupuj też nowych produktów w szalonych ilościach. Wszystko, co masz, wykorzystaj. Szampony z SLS i silikonami też są przydatne, ale w innej niż dotychczas częstotliwości. Wszystkie maski i odżywki również. Daj sobie czas, żeby poznać własne włosy

jak zacząć dbać o włosy

Jeśli nie interesowałeś się do tej pory pielęgnacją, możesz nie mieć w swoich zasobach (to Twoja lista zakupów):

  • łagodnego szamponu bez SLS. Polecam pomarańczę od Anwen lub Insight do codziennej pielęgnacji
  • maski lub odżywki emolientowej bez silikonów, do emulgowania oleju,  polecam tę od Insight lub którąś z emolientowych wesji od Anwen do włosów o Twojej porowatości
  • serum na końcówki, polecam sera od Bioelixire
  • olej dopasowany do Twojej porowatości, możesz, ale nie musisz. Bez problemu możesz zacząć od oleju rzepakowego, słonecznikowego lub oliwy z oliwek.
  • jeśli uznałaś, że potrzebujesz wcierki lub szczotki, zapisz to teraz na liście zakupów

A co jeśli okaże się, że maski i odżywki są ubogie składowo lub nie mają potrzebnych składników?

Można je podkręcić samemu. Ja również często to robię. W innych sferach życia nie kupuję  więcej niż mi potrzeba, ale jeśli chodzi o wszelkie kosmetyki (nie tylko te do włosów), dałam spokój. Skapitulowałam, Nie potrafię się powstrzymać. Zazwyczaj otwarte mam kilka odżywek i masek (w momencie pisania dokładnie 9), nie chcę liczyć, ile leży w pudełku i czeka na swoją kolej. Czy wszystkie są super bogate składowo? Nie! Czasem wrzucam do koszyka coś, co mi się podoba 'z opakowania', bo wiem, że z każdej maski można dużo wyciągnąć. Jak to zrobić? Wykorzystaj produkty, które masz w domu. Ja zazwyczaj robię tak, że jeśli kosmetyk, ma jakąś proteinę lub humektant, dodaję więcej składników z tej grupy. Jeśli kosmetyk ma wszystkie składniki z PEH’a, dodaję to, czego obecnie potrzebuję. Jeśli dochodzę do wniosku, że maska nie ma w sobie za bardzo nic wartościowego, to też super! Taka baza odżywka pozwala zrobić ze sobą wszystko. 

Włóż do miseczki potrzebną ilość maski lub odżywki i dodaj:

Jeśli chcesz zrobić kosmetyk emolientowy:

  • kilka kropelek (nie przesadź z ilością) dowolnego oleju dopasowanego do porowatości włosów. Jeśli nie masz żadnego, wypróbuj oliwę z oliwek z Twojej własnej kuchni, sprawdza się na wielu rodzajów włosów. Rzepakowy i słonecznikowy też są okej 🙂

Maska lub odżywka proteinowa, dodaj:

  • żółtko jajka (możesz dodać całe jajko, ale u mnie taka kombinacja zbyt rozrzedza bazę i maska czy odżywka zaczyna spływać z włosów)
  • mleko, jogurt, kefir
  • rozpuszczoną żelatynę
  • odżywkę białkową (tak, taką dla sportowców, ja regularnie podkradam mężowi. Teraz ma waniliową, pięknie pachnie)

Potrzebujesz kosmetyku nawilżającego (humektantowego), dodaj:

  • żel aloesowy
  • cukier
  • miód

Ciężko dokładnie podpowiedzieć proporcję. Warto patrzeć na konsystencję, w przypadku kosmetyków, które ją rozrzedzają. Ja strasznie nie lubię, kiedy maska spływa mi po karku. Myślę, że ilości trzeba sprawdzać na sobie, ale gdybym musiała coś podpowiedzieć, to (oprócz oleju, z którym trzeba uważać, zbyt duża ilość przetłuści włosy) próbowałabym po łyżeczce do porcji kosmetyku bazowego. 

Możesz na swojej kartce umieścić ściągawkę, składników potrzebnych do wykonania każdego rodzaju maski lub odżywki. 

Podsumowanie

Kto dotrwał? Gratulacje. Spójrz na swoją kartkę. To Twój drogowskaz, przepis na Twoje własne włosy, skrojony na Twoją miarę. Masz na niej wszystko, czego potrzebujesz. Wiesz, jaki jest Twój cel. Jakie masz włosy i czego im potrzeba. Wiesz, jakich nawyków się pozbyć. Masz zapisane, jakich kosmetyków Ci brakuje i jak wzbogacić te, które już masz. Teraz działaj! Na koniec powiem tylko, żebyś uzbroiła się w cierpliwość. U mnie na początku pielęgnacja przyniosła duże korzyści, szybko zobaczyłam efekty, a potem wszystko stanęło w miejscu. Zniechęciłam się, ale… Ziarno zostało zasiane. Wracałam, zaczynałam od nowa, teraz znam swoje włosy na wylot i jestem  z nich każdego dnia zadowolona. Wszystko potrzebuje czasu, ale naprawdę warto.